Brenno


W Brennie jest 18:57:00
Donaty, Olechny, Kajetana

Ile jest kilometrów z Wijewa do… Brenna?

Artykuł Pana Kazimierza Wolniczaka z 1997 roku
Ile jest kilometrów z Wijewa do… Brenna?

   … kiedyś były 2 km – a dziś nie ma „wcale km”, bowiem te dwie największe wsie Gminy Wijewo połączyły się zupełnie. Dzielą je tylko tablice drogowe z nazwami wsi Brenno i Wijewo. Inaczej jednak wyglądała ta droga kiedyś, która łączyła obie wsie. Po obu jej stronach rozciągały się pola uprawne. W wijewskiej części „pańskie” w breńskie „chłopskie”. Od „granicy”, która przez pewien czas była też granicą państwową, w kierunku Wijewa, była wysadzona po obu stronach rozłożystymi, cienistymi klonami, za którymi po prawej stronie biegła szeroka ścieżka, przez pieszych wydeptana i rowerzystów wyjechana. Sama jezdnia była brukowana z dużych polnych kamieni i miała piaszczysty pas pobocza zwany „latówką”. Była ona przeznaczona głównie do pędzenia bydła i poruszania się krowich zaprzęgów, bowiem krowy wolą stąpać swoimi racicami po miękkim podłożu. A trzeba wiedzieć, ze kiedyś tych „krowiarzy” (krowich zaprzęgów) było dużo. Było można spotkać je jeszcze po II wojnie światowej. Potem zaczęły je wypierać zaprzęgi konne, a dziś poczciwe konie w dużej części zastąpiono „koniami mechanicznymi”. Obok bruku, przy drzewach po prawej stronie biegła ścieżka dla rowerów, ale ludzie woleli korzystać z tej szerokiej za drzewami. Lewa strona tej klonowej alei chociaż zniszczona, stoi do dziś. Przyjemnie było schronić się latem pod cienistymi konarami klonowymi, a jesienią szukać nogami w klonowym dywanie suchych liści. Duża była to frajda dla dzieci wiejskich uczęszczających do szkoły w Brennie i odwrotnie dla breńskich uczęszczających do szkoły w Wijewie.
    W połowie drogi między tymi wsiami istnieje do dziś polna droga zwana „halejką” (od alejki) z tą tylko różnicą, że jest to dziś ulica Gen. Chłapowskiego. Tuż przed Wijewem w lewo rozgałęzia się też polna droga w kierunku uroczego zakątka, jakim jest Żurawiniec, zwana dziś ulicą Boczną. Grunty „pańskie” po reformie rolnej zostały rozkupione, przeważnie przez „robotników majątkowych”. Zaraz więc nastąpił rozwój budownictwa indywidualnego przy tej drodze. Powstały domy, a potem całe, nowe zagrody, które wyrastały jak przysłowiowe „grzyby na deszczu”. Były to lata naszej przynależności do województwa zielonogórskiego. Po prawej stronie jako pierwszy stanął dom Państwa Heleny i Stanisława Kowalewiczów w roku 1958 (dziś Państwa Walentyny i Bernarda Ciesielskich) i zaraz po nim w roku 1959 dom państwa Agnieszki i Jana Górskich. Byli to pionierzy osadnictwa między Brennem a Wijewem. Lewa strona gruntów przeznaczona była na inwestycje państwowe i spółdzielcze – stąd baza Gminnej Spółdzielni, Weterynaria i Agronomówka. W tej części miała też stanąć duża szkoła podstawowa dla obydwu wsi. Przy Wijewie po prawej stronie powstało boisko sportowe, a przy nim Pomnik Wdzięczności, mniej więcej w tym miejscu, gdzie przed wojną stała trójkątna figura, upamiętniająca trzy rozbiory Polski. Wielki patriota, naczelnik wijewskiej poczty Pan Antoni Gabryś uparcie dążył do jej odtworzenia, bo w czasie wojny Niemcy ją zniszczyli. Udało się to mu dopiero po znalezieniu skrawka ziemi w ogródku „pionierów” państwa Heleny i Stanisława Kowalewiczów. Stoi ona tam do dziś – wiadomo dlaczego trójkątna.
    Także w breńskiej części drogi powstały domy i całe zabudowy po obu jej stronach, tworząc w ten sposób wspaniałą dziś, długą ulicę Powstańców Wielkopolskich, na cześć zrywu powstańczego naszych Ojców.

  Kazimierz Wolniczak






aktualizowano 2011-09-07 11:29:15 / AnitaSolarczyk


Brenno